Chłopcy z ferajny – obsada i kultowe kreacje

„Chłopcy z ferajny” to jeden z tych filmów, które zmieniły reguły gry w kinie gangsterskim – i nie chodzi tu o żaden okrągły jubileusz ani nostalgię. Goodfellas to amerykański film gangsterski z 1990 roku w reżyserii Martina Scorsese, który do dziś jest punktem odniesienia dla wszystkich twórców sięgających po temat zorganizowanej przestępczości. Krytycy i widzowie uznali go za najlepszy film 1990 roku, a sam obraz zdobył sześć nominacji do Oscara, w tym za Najlepszy Film i Najlepszego Reżysera. Za sukcesem produkcji stoi nie tylko reżyseria, ale przede wszystkim obsada – pięcioro aktorów, którzy stworzyli kreacje, o których mówi się do dziś.

Skąd wziął się film – prawdziwa historia Henry’ego Hilla

Pierwowzorem filmu była książka Wiseguy Nicholasa Pileggiego (w Polsce wydana w 1991 roku jako Chłopcy z ferajny), oparta na zeznaniach Henry’ego Hilla – członka prominentnej rodziny Lucchese, który po latach przestępczej działalności został tajnym informatorem FBI. To nie jest hollywoodzka fikcja z gangsterami w lśniących garniturach – to historia udokumentowana, brutalna i pozbawiona romantyzmu.

Chłopcy z ferajny to oparta na faktach historia trzydziestoletniej, mafijnej kariery głównego bohatera: od pałętania się przy postoju taksówek, przez przyjaźń z lokalnymi gangsterami, aż do wielkich rozbojów, wymuszeń i handlu narkotykami. Hill sam zmarł w 2012 roku, a między 1955 a 1980 rokiem był powiązany z nowojorską rodziną Lucchese, zanim zdecydował się zostać informatorem FBI – jego zeznania doprowadziły do 50 skazań.

Obraz wpisany został na listę National Film Registry jako jedno z dzieł stanowiących dziedzictwo kulturowe USA. Taki status nie bierze się znikąd – film trafił w nerw epoki i pozostał tam na stałe.

Ray Liotta jako Henry Hill – rola życia, której nie planował

Największą sławę Ray Liotta zdobył dzięki roli Henry’ego Hilla w filmie Goodfellas, który do dziś jest uznawany za jeden z najważniejszych filmów gangsterskich. Droga do tej roli była jednak daleka od oczywistości. Raymond Allen Liotta urodził się w Newark w New Jersey i jako niemowlę trafił do adopcji – rodzina przybrała go w wieku sześciu miesięcy.

Liotta był tak zdeterminowany, żeby zagrać Hilla, że podszedł do Scorsese bezpośrednio w hotelowym lobby podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji. Jako stosunkowo nieznany aktor został odprawiony przez ochroniarzy, ale Scorsese dostrzegł coś w sposobie, w jaki Liotta zachowywał się wobec ochrony, i zgodził się go przyjąć. Producenci chcieli kogoś ze znacznie większym nazwiskiem. Scorsese przekonał ich jednak, że Liotta potrafi oddać dokładnie tę mieszankę pewności siebie i paranoi, uroku i grozy, której wymagała rola.

Dojeżdżając na plan, Ray Liotta słuchał taśm FBI z nagraniami Henry’ego Hilla, ćwicząc w ten sposób jego sposób mówienia i intonację.

Ray Liotta miał córkę – Karsen Liottę. Aktor zmarł 26 maja 2022 roku w Dominikanie, w wieku 67 lat, pracując nad filmem Dangerous Waters. Przyczyną śmierci były problemy z sercem i układem oddechowym. Jego odejście odbiło się szerokim echem w Hollywood – Joe Pesci skomentował to lakonicznie: „Bóg jest Goodfellą, i Ray też nim był.”

Joe Pesci jako Tommy DeVito – Oscar za rolę, której niemal nie zagrał

Joe Pesci zdobył Oscara za Najlepszego Aktora Drugoplanowego za rolę gangstera Tommy’ego DeVito w Goodfellas – i jest to prawdopodobnie najbardziej zasłużona statuetka w historii tej kategorii. Pesci stworzył postać, która jednocześnie bawi i przeraża, a granica między tymi dwoma stanami jest tak cienka, że widz nigdy nie wie, po której stronie jest.

Pesci wcale nie palił się do udziału w filmie. Choć wcześniej pracował ze Scorsese przy Raging Bull (co przyniosło mu nominację do Oscara), nie był zainteresowany rolą w Goodfellas. Ostatecznie dał się przekonać – i to był jeden z najważniejszych wyborów w historii kina gangsterskiego.

Scena „Funny how?” – improwizacja, która przeszła do historii

Jednym z najbardziej kultowych momentów w filmie jest scena, w której Tommy DeVito udaje, że obraził się na słowo „śmieszny” – i ta scena nie była w oryginalnym scenariuszu. Pesci zaimprowizował ją, opierając się na prawdziwym zdarzeniu z udziałem gangstera, który nie docenił żartu. Pesci nie tylko udawał twardziela – dorastał w trudnej części New Jersey i osobiście znał ludzi z półświatka. To doświadczenie nadało jego kreacji Tommy’ego niepokojącej autentyczności.

Według Pesciego improwizacja i swobodne kreowanie postaci wynikały z prób, podczas których Scorsese dawał aktorom pełną swobodę robienia tego, co chcą. Efekt był piorunujący. Pesci zdobył Oscara za Najlepszego Aktora Drugoplanowego, pokonując między innymi Andy’ego Garcíę i Ala Pacino.

Skromne początki, wielka kariera

Mimo sukcesu, aktorstwo to zawód, w który Pesci wpadł niemal przypadkowo – grał w teatrze od piątego roku życia, a potem przez jakiś czas próbował kariery muzycznej i tworzył komediowy duet z Frankiem Vincentem. Razem zagrali w niskobudżetowym filmie The Death Collector z 1976 roku. Ich pracę zobaczył Robert De Niro, który przekonał Martina Scorsese, żeby obsadził Pesciego jako Joey’ego LaMottę w Raging Bull – i to właśnie ta rola zwróciła na niego uwagę Hollywood.

Po zdobyciu Oscara za rolę Tommy’ego DeVito całe przemówienie Pesciego składało się z trzech słów: „To mój zaszczyt.”

Robert De Niro jako Jimmy Conway – największa gwiazda w cieniu

Jimmy Conway w wykonaniu Roberta De Niro nie jest głównym bohaterem Goodfellas, ale De Niro zajmuje centralne miejsce na plakacie. Był już wówczas królem kina gangsterskiego po roli młodego Vito Corleone w Ojcu chrzestnym II.

Postać Jimmy’ego Conwaya była wzorowana na prawdziwym mafiozie Jimmym Burke. De Niro zagrał charyzmatycznego i brutalnego gangstera wspinającego się na szczyt w światku przestępczym. To jedna z tych ról, gdzie aktor mówi więcej milczeniem niż słowami – scena w barze, gdy Conway obserwuje swoich wspólników trwoniących łupy po napadzie na Lufthansę, to studium zimnej kalkulacji wyrażonej samą mimiką.

Kreacja De Niro w roli Jimmy’ego Conwaya była wyjątkowa. Choć nie przyniosła mu nominacji do Oscara, jest uznawana za jedno z jego najmocniejszych aktorskich dokonań. Aby przygotować się do ról, De Niro, Pesci i Liotta regularnie rozmawiali z Pileggi, który dzielił się z nimi materiałami badawczymi pozostałymi po pisaniu książki.

Lorraine Bracco jako Karen Hill – głos z wewnątrz mafijnego świata

Lorraine Bracco zagrała Karen Hill – żonę Henry’ego, która początkowo nie jest pewna jego powiązań z mafią, ale ostatecznie ulega urokowi luksusu, jaki przynosi to życie. To jedna z najciekawszych kobiecych ról w historii kina gangsterskiego, bo Karen nie jest ofiarą ani ozdobą – jest pełnoprawną uczestniczką tego świata.

Bracco była już znajomą Scorsese, gdy powstawał film. Reżyser myślał o niej do roli żony gangstera, a gdy spotkanie Bracco z Liottą wypadło pomyślnie i Scorsese dowiedział się, że jej własne dorastanie było uderzająco podobne do dzieciństwa prawdziwej Karen Hill, dał jej tę rolę.

Bracco była nominowana do Oscara za Najlepszą Aktorkę Drugoplanową, ale przegrała z Whoopi Goldberg za rolę w Ghost. Mimo to rola Karen Hill otworzyła jej drzwi do kolejnej kultowej kreacji – Bracco jest dziś znana również jako psychiatra Jennifer Melfi z serialu HBO Sopranos (1999–2007). Ma dwie córki: Stellę Keitel (z byłym partnerem Harveyem Keitelem) i Margaux Guerard (z byłym mężem Danielem Guerardem).

Paul Sorvino jako Paulie Cicero – autorytet bez słów

Autorytatywny Paul Sorvino zagrał Pauliego Cicero – mądrego, poważnego, bezkompromisowego szefa starej szkoły. To rola, która nie krzyczy, nie straszy i nie macha bronią – a mimo to każda scena z Sorvino emanuje siłą, której nie da się zignorować. Paulie Cicero jest wzorowany na prawdziwym mafiozie Paulu Vario.

Robert De Niro dał jeden ze swoich najlepszych występów, Paul Sorvino był cicho efektywny, a Lorraine Bracco (w nominowanej do Oscara roli) wykonała najlepszą pracę w swojej karierze. Sorvino odszedł w 2022 roku, w tym samym roku co Ray Liotta – kino straciło w krótkim czasie dwóch z pięciu filarów obsady.

Samuel L. Jackson i inni – drugoplanowi, ale niezapomniani

Samuel L. Jackson zagrał w filmie postać o pseudonimie „Stacks” Edwards. To epizodyczna rola, ale w kontekście kariery Jacksona – który kilka lat później stał się jedną z największych gwiazd Hollywood – nabiera dodatkowego wymiaru. Goodfellas to jeden z tych filmów, w których nawet drugoplanowe postaci mają swój ciężar i wyrazistość.

Pełna obsada to prawdziwy przekrój aktorów charakterystycznych nowojorskiego kina tamtej epoki. Wśród nich znaleźli się Frank Sivero jako Frankie Carbone, Tony Darrow jako Sonny Bunz, Mike Starr jako Frenchy, Frank Vincent jako Billy Batts, a w roli matki Tommy’ego – Catherine Scorsese, czyli prawdziwa matka reżysera.

Nagrody, które film zdobył – i te, które mu uciekły

„Chłopcy z ferajny” otrzymali sześć nominacji do Oscara, ale zabrali do domu tylko jedną statuetkę – dla Joe Pesciego za Najlepszego Aktora Drugoplanowego. Film przegrał w kategorii Najlepszy Film z „Tańcem z wilkami”.

Film otrzymał nominacje do Oscara za Najlepszy Film, Reżyserię, Scenariusz, Montaż i Najlepszą Aktorkę Drugoplanową (Bracco). Joe Pesci zdobył Oscara za Najlepszego Aktora Drugoplanowego, tę samą nagrodę przyznała mu też National Board of Review.

Film zebrał pięć nominacji do Złotego Globu, pięć nagród BAFTA (w tym za Najlepszy Film) i wiele innych wyróżnień od krytyków i festiwali na całym świecie. Wśród nominacji znalazły się też Złote Globy dla Joe Pesciego i Lorraine Bracco jako najlepszych aktorów drugoplanowych, dla Martina Scorsese jako najlepszego reżysera oraz Srebrny Lew dla Scorsese z Wenecji.

Ray Liotta nie otrzymał żadnej nominacji do Oscara za swoją gwiazdorską kreację – i wielu krytyków uważa to do dziś za jeden z największych błędów Akademii.

Dziedzictwo – co film zostawił po sobie

Kiedy Goodfellas pojawił się w kinach w 1990 roku, Martin Scorsese dostarczył surowy i stylowy dramat kryminalny, który na nowo zdefiniował gatunek gangsterski. Scorsese planował ten film jako produkcję w stylu dokumentalnym, obejmującą trzy dekady w mafii – stąd też narracja z offu, która komentuje akcję rozgrywającą się na ekranie.

Ścieżka dźwiękowa do Goodfellas jest ikoniczna – bogata mieszanka popularnej muzyki z trzech dekad. Według montażysty muzycznego Christophera Brooksa Scorsese planował wybór piosenek trzy lata przed rozpoczęciem produkcji. Soundtrack był w tamtym czasie jednym z najdroższych w historii Hollywood ze względu na konieczność wykupienia licencji.

Obraz wpisany został na listę National Film Registry jako jedno z dzieł stanowiących dziedzictwo kulturowe USA. Na liście AFI 100 najlepszych amerykańskich filmów wszech czasów zajął 94. miejsce w edycji z 1998 roku i 92. w edycji jubileuszowej z 2007 roku, a w kategorii filmów gangsterskich uplasował się na 2. miejscu. Ponad trzy dekady po premierze Goodfellas wciąż pojawia się w każdej poważnej rozmowie o kinie – i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić.