Beata Tyszkiewicz – kariera, rodzina i ciekawostki

Beata Tyszkiewicz to nazwisko, które w polskim kinie znaczy więcej niż tylko długa filmografia. Urodzona w arystokratycznej rodzinie, bez dyplomu aktorskiego, zbudowała pozycję, którą trudno porównać z jakąkolwiek inną polską aktorką swojego pokolenia. Ponad sto ról filmowych, odznaczenia z Francji i Polski, trzy małżeństwa i tytuł „pierwszej damy polskiego kina” – to tylko wierzchołek historii, którą warto poznać w całości. Co sprawiło, że ta hrabianka z Wilanowa stała się twarzą całej epoki w polskim filmie?

Hrabianka z Wilanowa – skąd pochodzi Beata Tyszkiewicz

Beata Maria Helena Tyszkiewiczówna urodziła się 14 sierpnia 1938 roku w warszawskim Wilanowie, w hrabiowskiej rodzinie herbu Leliwa. Jej rodzicami byli hrabia Krzysztof Maria Tyszkiewicz i Barbara Rechowicz. Arystokratyczne pochodzenie przez całe życie towarzyszyło jej jak znak rozpoznawczy – i jak ciężar, który trzeba było nieść.

W trakcie wojny rodzina rozpadła się – ojciec przyszłej aktorki wyemigrował do Anglii. Tam ożenił się ponownie i miał syna Janusza. Beata Tyszkiewicz poznała swojego przyrodniego brata dopiero w 1973 roku, mając już 35 lat. Sama zamieszkała z matką i młodszym bratem Krzysztofem, wielokrotnie zmieniając miejsce zamieszkania – od Nieborowa, przez Kraków, aż po Dolny Śląsk.

W szkole dziewczynka cierpiała z powodu swojego arystokratycznego pochodzenia – miała problemy z przyjęciem i zaakceptowaniem ze strony rówieśników. Z powodu arystokratycznego pochodzenia miała trudności z dostaniem się do gimnazjum w Karpaczu – udało się to dopiero po interwencji matki w Ministerstwie Kultury i Sztuki. To dość wymowne, że instytucja, która utrudniała jej edukację, kilkadziesiąt lat później sama nada jej uprawnienia aktorskie.

Droga do kina – bez dyplomu, za to z talentem

Uczęszczała do szkoły Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. W latach 1957–1958 studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, następnie podjęła pracę w telewizji jako inspicjentka. Studiów nigdy nie ukończyła – ale zdążyła zadebiutować na ekranie, zanim w ogóle zdecydowała, czym chce się zajmować zawodowo.

Na ekranie filmowym zadebiutowała w 1957 roku, jeszcze jako uczennica, wcielając się w postać Klary w ekranizacji sztuki „Zemsta” Aleksandra Fredry w reżyserii Antoniego Bohdziewicza. Debiut nastolatki bez żadnego formalnego przygotowania aktorskiego okazał się początkiem jednej z najdłuższych i najbardziej rozpoznawalnych karier w historii polskiego kina.

Beata Tyszkiewicz nigdy nie ukończyła szkoły aktorskiej. W 1973 roku otrzymała bez egzaminu uprawnienia aktorskie z Ministerstwa Kultury i Sztuki – po kilkunastu latach aktywnej pracy na planie filmowym.

Przez niespełna rok studiowała na ówczesnej PWST w Warszawie, a po przerwaniu studiów w 1958 roku zajęła się pracą inspicjentki w TVP. Zakulisowa praca przy produkcji telewizyjnej dała jej wgląd w mechanizmy branży od strony, której większość aktorów nigdy nie poznaje.

Filmografia – ponad sto ról i kilka kultowych kreacji

Niekwestionowany talent aktorski, urok osobisty oraz arystokratyczna prezencja skłoniły reżyserów do obsadzania jej głównie w postaciach arystokratek bądź kobiet podziwianych i pożądanych. To nie był przypadek – Tyszkiewicz miała coś, czego nie da się wyuczyć. Potwierdzają to nazwiska reżyserów, z którymi pracowała.

Jej bogata filmografia obejmuje ponad sto produkcji, w tym filmy renomowanych reżyserów takich jak Andrzej Wajda, Wojciech Jerzy Has czy Juliusz Machulski. Grała u Andrzeja Wajdy, Wojciecha Jerzego Hasa i Jerzego Antczaka, zachwycając widzów w filmach takich jak „Popioły”, „Lalka” czy „Hrabina Cosel”.

Najważniejsze role filmowe

Zasłynęła z takich ról jak Izabela Łęcka w „Lalce”, księżniczka Elżbieta w filmie „Popioły” czy Stefania Olszańska w „Nocach i dniach”. Rola Izabeli Łęckiej w „Lalce” Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku to kreacja, która do dziś jest wymieniana jako jedna z najlepszych w historii polskiego kina – chłodna arystokratka, piękna i niedostępna, zagrana przez kogoś, kto sam był arystokratką z krwi i kości.

Lata 50. i 60. to okres wielkiej aktywności zawodowej aktorki, która szybko stała się jedną z najpopularniejszych w kraju. W 1959 roku wystąpiła w dramacie „Wspólny pokój” w reżyserii Wojciecha J. Hasa, według powieści Zbigniewa Uniłowskiego. Był to pierwszy z wielu filmów, jakie Tyszkiewicz nakręciła pod okiem Hasa, jednego z najwybitniejszych polskich filmowców.

Pełna filmografia to długa lista tytułów z różnych dekad i gatunków. Do znanych filmów z Beatą Tyszkiewicz należą m.in. „Wspólny pokój”, „Zaduszki”, „Rękopis znaleziony w Saragossie”, „Pierwszy dzień wolności”, „Popioły”, „Marysia i Napoleon”, „Lalka”, „Noce i dnie”, „Seksmisja”, „Śmierć dziecioroba” (nominacja do Złotego Lwa), „Ferdydurke”, „Mała apokalipsa”, „Panna z mokrą głową”, „Niemcy” (Nagroda Indywidualna dla Najlepszej Aktorki), „Nie kłam kochanie”, „Zamiana”, „Listy do M.”

Seriale i telewizja

Ostatnim filmem, jak dotąd, w którym zagrała Tyszkiewicz, jest komedia romantyczna „Listy do M.” z 2011 roku. Aktorka występowała także w telewizyjnych serialach, m.in. „Stawka większa niż życie” (1967–68), „Polskie drogi” (1976), „Noce i dnie” (1977) czy „Trędowata” (1999–2000).

Teatr – tylko dwa razy, ale za to gdzie

Mimo że Beata Tyszkiewicz kojarzona jest przede wszystkim z kinem, miała też epizod teatralny. Krótki, ale znaczący. W teatrze wystąpiła tylko w dwóch sztukach: w „Karierze Artura Ui” w reżyserii Erwina Axera na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie (1962) oraz w „Za rzekę, w cień drzew” w reżyserii Jacka Woszczerowicza w warszawskim Teatrze Ateneum (1964). Dwa spektakle, dwie warszawskie sceny – i koniec przygody z teatrem. Cała reszta kariery rozegrała się przed kamerą.

Trzy małżeństwa i dwie córki

Beata Tyszkiewicz trzy razy wychodziła za mąż. Każdy z tych związków przypadał na inny etap jej kariery i życia. W latach 1967–1969 była żoną reżysera Andrzeja Wajdy, którego poznała na planie filmu „Lalka”. Kilka tygodni przed ślubem pary na świat przyszła ich córka – Karolina Wajda. Małżeństwo jednak nie przetrwało i po 1,5 roku wzięli rozwód.

Drugim mężem był Witold Orzechowski – to małżeństwo również zakończyło się rozwodem. Drugą córką aktorki jest Wiktoria Padlewska-Bosc, owoc małżeństwa Beaty Tyszkiewicz z architektem Jackiem Padlewskim. Swoją drugą córkę, Wiktorię, ma właśnie z tego ostatniego małżeństwa.

Beata Tyszkiewicz była trzykrotnie zamężna: z Andrzejem Wajdą (córka Karolina, ur. 29.03.1967), z Witoldem Orzechowskim oraz z Jackiem Padlewskim (córka Wiktoria, ur. 10.04.1977).

Najbliżej niej są córki – Karolina Wajda i Wiktoria Padlewska, które opiekują się mamą, ale też realizują własne pasje. Wiktoria od lat mieszka w Lozannie w Szwajcarii, gdzie wraz z mężem – francuskim pisarzem Davidem Boscem – wychowuje dwóch synów: Szymona i Marcela. Ukończyła studia humanistyczne, próbowała sił jako aktorka, ale prawdziwą pasją stała się dla niej fotografia i pisanie.

Działalność publiczna i społeczna

Beata Tyszkiewicz nigdy nie ograniczała się tylko do grania. Jest autorką pomysłu i współautorką cyklu programów „Raport w sprawie dzieci niczyich”. To projekt, który pokazuje, że jej zaangażowanie w sprawy społeczne było czymś więcej niż tylko celebryckim gestem.

Jest członkinią Narodowej Rady Kultury pierwszej i drugiej kadencji oraz Fundacji Kultury Polskiej wspomagającej kulturę polską w kraju i za granicą, gdzie od 1994 roku pełni funkcję prezesa zarządu. To długoletnie zaangażowanie instytucjonalne, nie jednorazowy akcent.

Poznaliśmy ją również jako jedną z jurorów w popularnym programie „Taniec z Gwiazdami”. Dla młodszych pokoleń znana była jako jurorka w tym programie, gdzie urzekała humorem i elegancją. To właśnie tam wiele osób, które nie znały jej filmów, zobaczyło, czym jest klasa i poczucie humoru w jednym.

Nagrody i odznaczenia – lista imponująca

Otrzymała następujące odznaczenia i nagrody państwowe: w 1975 roku – Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski; w 1989 roku – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski; w 1991 roku – Krzyż Kawalerski Orderu Sztuki i Literatury (Francja); w 1997 roku – Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyż Kawalerski Legii Honorowej (Francja); w 2004 roku – SuperWiktor 2003; w 2008 roku – Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Wśród innych nagród znalazł się Order Sztuki i Literatury (Francja, 1991), Order Przyjaźni Narodów (ZSRR, 1987) oraz indywidualna nagroda aktorska na FPFF w Gdyni za rolę Berty Sonnenbruch.

  • Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski – 1975
  • Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski – 1989
  • Krzyż Kawalerski Orderu Sztuki i Literatury (Francja) – 1991
  • Krzyż Kawalerski Legii Honorowej (Francja) – 1997
  • Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski – 1997
  • Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” – 2008
  • SuperWiktor 2003 – 2004

Książki – aktorka, która też pisze

Beata Tyszkiewicz jest autorką trzech książek: autobiografii i wspomnień „Nie wszystko na sprzedaż” (2003) oraz „Kocha, lubi i żartuje…” (2006), a także książki kucharskiej „Bajaderka” (2016). Publikacje te cieszyły się dużą popularnością i odsłaniały kulisy jej życia prywatnego oraz zawodowego. Tytuł pierwszej z nich – „Nie wszystko na sprzedaż” – mówi sporo o podejściu Tyszkiewicz do własnej prywatności.

Ciekawostki, które warto znać

  • Choć nigdy nie ukończyła szkoły aktorskiej, Beata Tyszkiewicz zapisała się w historii polskiego kina jako jedna z najważniejszych aktorek swojej epoki.
  • Andrzeja Wajdę – późniejszego pierwszego męża – poznała na planie filmu „Lalka”.
  • W jednym z wywiadów dla magazynu „Gala” Tyszkiewicz podkreśliła swoje uczestnictwo w ponad stu filmach, jednocześnie wyrażając zadowolenie z jedynie piętnastu minut swojej kariery.
  • Ma dwóch braci: Krzysztofa i przyrodniego Janusza.
  • W 1987 roku aktorka otrzymała Order Przyjaźni Narodów od ZSRR – jedno z niewielu takich odznaczeń przyznanych polskim artystom.

Wycofanie z życia publicznego

W 2018 roku, po przebytym zawale, całkowicie zrezygnowała z życia publicznego. Jak podkreśla jej córka Karolina Wajda, aktorka konsekwentnie trwa w tej decyzji – widują ją tylko najbliżsi i gosposia. To nie jest gest obliczony na efekt – Tyszkiewicz po prostu zniknęła z mediów i pozostała przy sobie.

Jak donosi „Świat Gwiazd”, aktorka użyczyła głosu w produkcji animowanej zatytułowanej „Na mój pogrzeb w czerwonej sukience przyjdź”. Choć nie zobaczymy jej na ekranie, ten projekt jest jej ukłonem w stronę fanów. Nawet w ciszy potrafi dać znak życia.

Beata Tyszkiewicz pozostaje jedną z tych postaci polskiej kultury, których nie da się zastąpić ani powtórzyć. Hrabianka, która bez dyplomu zbudowała największą karierę w polskim kinie – to historia, która sama w sobie jest gotowym scenariuszem.

—